OPINIE PREZESA

związaną z obecną sytuacją w świecie podatkowym
jak i covidowym.

1. Odcinek nr 1 - 09 lutego 2022

     Obsługą księgową podmiotów gospodarczych zajmuję się już 30 lat, czyli od 1992 roku. Z uwagi na doświadczenie i wykształcenie specjalistyczne, uzyskałem pozwolenie Ministra Finansów w roku 1997 na prowadzenie takich usług. Obecnie, gdy zmieniamy stronę internetową Firmy, doszedłem do wniosku, że należałoby spróbować podzielić się swoimi uwagami (spostrzeżeniami) w dziedzinie, w której pracuję (prawie) nieprzerwanie 54 lata. Jest to szmat czasu, dwa różne systemy: słusznie miniony socjalizm, a obecnie raczkujący z różnymi wywrotkami i potknięciami kapitalizm. To, co będę pisał, stanowi cykl moich uwag i odczuć z tak naprawdę całego okresu styczności z dziedziną rachunkowości i ekonomii (czasem może aspektami prawnymi). Jest to moja ocena przeszłości i rzeczywistości, której doświadczyłem. Nie miałem nigdy ambicji politycznych, a więc nie będę zazdrosny o tendencyjne działania poszczególnych opcji politycznych. Na sprawę starałem się, i też obecnie się staram, patrzeć z pozycji ekonomisty oraz księgowego.

     Pierwsza sprawa i problem, który ciśnie mi się na pióro, to prowadzenie działalności gospodarczej. Nie ma to (tak uważam) znaczenia, czy jest to samodzielna działalność gospodarcza czy działalność w spółce cywilnej, czy też spółce kapitałowej. Problemem zasadniczym jest minimum wiedzy i maksimum odwagi i desperacji, połączony z chęcią „bycia na swoim”. Spełnienie tych wskazanych kryteriów nie jest wcale łatwe, ponieważ moim zdaniem nie każdy nadaje się do prowadzenia interesów. Przedsiębiorca, bez względu na przyjętą formę działalności, musi znać się na wielu rzeczach, ale też intuicyjnie wyczuwać pewne trendy i kierunki. Musi umieć być krytyczny wobec otrzymywanych propozycji, pamiętając o przysłowiu: „nie wszystko jest złotem, co się świeci”. Nie może w interesach zachowywać się jak przysłowiowa sroka, która zauważa każde świecidełko i znosi do gniazda. Przedsiębiorca na świetną propozycję (interes) musi patrzeć krytycznie i stanowczo, czyli możliwie szybko i racjonalnie podejmować decyzje. Decyzje nietrafione mają być doświadczeniem, a nie klęską. Pamiętam, jak dawno, dawno temu, będąc głównym księgowym, mój szef tak wyraził się o analizie danych przed podjęciem decyzji: „Pamiętaj, analiza zdarzeń gospodarczych powinna być szybka i w miarę dokładna, bo na jej podstawie muszę podjąć decyzję. Dane, które otrzymam z błędem oceny do 10%, są lepsze aniżeli super dokładne po czasie podjęcia decyzji. Z prostej przyczyny są one już niewiele warte dla tej decyzji, którą musiałem podjąć wcześniej”.

       Na tym zakończę pierwszy odcinek. W kolejnym zajmę się problemem, jak rozpocząć działalność gospodarczą i czy najważniejsze są pieniądze.

                                                                              Z poważaniem

                                                                                                             Prezes

2. Odcinek nr 2 - ZAKŁADANIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

                           W swojej długiej karierze prowadzenia biura rachunkowego spotkałem się z różnymi podejściami do działalności gospodarczej. Najczęściej to takie, że kandydat na przedsiębiorcę sam z sobą naradza się nad jej założeniem i następnie prowadzeniem. Uważa też najczęściej, że jak zgromadził „trochę” kapitału, to już może rozpocząć interes. Słowo „trochę” jest mocno względne, bo uzależnione jest od rodzaju działalności i jej kapitałochłonności – czyli ile trzeba mieć (włożyć w ten interes), aby wystartować. Czasem potrzeba naprawdę niewiele, a czasem dość znaczną kwotę. Jednak mimo wydatków finansowych, moim zdaniem najważniejszym jest: upór, upór i jeszcze raz upór – czyli dążenie do określonego celu.

                           Wróćmy jednak do początku, czyli decyzji: chcę być przedsiębiorcą i prowadzić własny lub wspólny interes. Jeśli decydujemy się na taki krok, to powinniśmy mieć podstawową wiedzę o dziedzinie, za którą się zabieramy. Często jest to wykształcenie, praktyka lub obserwacja na przykład rodzinnego interesu. Początki naprawdę nie są takie łatwe jak się wydaje lub jak słyszymy z opowiadań tych, którzy najczęściej zapomnieli już, jak to było na początku.

                          Moja rada to taka, że trzeba mocno się zastanowić nad kilkoma sprawami. Przede wszystkim takimi jak: czy potrafię samodzielnie podejmować decyzje, jeśli będę zatrudniał pracowników; czy potrafię nimi kierować, oceniać ich sprawiedliwie oraz wskazywać właściwe wykonywanie pracy. Z uwagi na fakt, że najczęściej podejmujący działalność gospodarczą w jakiejkolwiek branży mają dość mgliste pojęcie o księgowości, podatkach i rozliczeniach, należy skorzystać w pierwszym kroku z profesjonalnego doradztwa. Przykładowo: moje biura takie doradztwo (przed podjęciem tego ważnego kroku) prowadzą bezpłatnie – licząc na to, że dobra, prosta i przyjazna rozmowa doprowadzi do zawarcia umowy na obsługę tego nowego podmiotu gospodarczego. Osobiście bardzo lubię rozmawiać z przyszłymi kandydatami na przedsiębiorców przed podjęciem rzeczywistej działalności. W takiej rozmowie dowiaduję się wielu rzeczy o przyszłym kandydacie na przedsiębiorcę, a on ma możliwość zadawania pytań na tematy: księgowe, podatkowe, ekonomiczne, a także kredytowe i inne. Rozmowa – nazwijmy ją – wstępna pozwala przyszłemu przedsiębiorcy na przybliżenie szeregu problemów, które najczęściej były dla niego tajemne. W trakcie takiej rozmowy lub po niej kandydat na przedsiębiorcę może świadomie podejmować decyzje w swoich sprawach. W przeciwnym wypadku, gdy otworzy działalność na „czuja” lub z podpowiedzi kolegów, decyzje mogą być nietrafne, których często nie można już zmienić w danym okresie rozliczeniowym (podatkowym). Często zdarza się, że kandydat do prowadzenia działalności upiera się, że najlepszy dla niego będzie ryczałt, ponieważ mniej papierów, mniej rozliczeń i w ogóle księgowość będzie tańsza! Dopiero po wyjaśnieniach np. czym się różni ryczałt od książki przychodów i rozchodów, klientowi „otwierają się oczy” na te sprawy. Najczęściej tak się zdarza, że w pierwszym czy drugim roku działalności z różnych względów nie osiąga się zysku lub ten zysk jest minimalny. Dlatego też osobiście bardzo rzadko zalecam ryczałt. Przyczyną jest fakt, że ryczałt płaci się od przychodu (cała sprzedaż), a podatek z książki (przychody i rozchody) od osiąganego zysku. Czyli w rezultacie przedsiębiorca, który osiągnął stratę, płaci w pierwszym przypadku podatek, a w drugim go nie płaci, i ponadto ma prawo do odliczenia straty w danym roku w kolejnych latach działalności. Oczywiście przy podejmowaniu wszelkich decyzji, mają wpływ i inne czynniki, takie jak: inwestycje, wyposażenie, rotacja towarów i materiałów, kredytowanie, płatności i szereg innych uwarunkowań wiadomych i przyszłych, następujących niespodziewanie. Ale o tym już w następnym odcinku.

 

                  Roman B. Grochowski – prezes

3. Odcinek nr 3 - 28 kwietnia 2022 - DYLEMAT — samodzielna działalność czy może spółka cywilna

Podjęcie działalności gospodarczej to niezwykle ważna i odważna decyzja w życiu. Często bywa tak, że taka decyzja jest wymuszona przez pracodawcę zatrudniającego pracownika. Pracodawca przekonuje nas, że będzie to dla nas korzystna decyzja. Moim zdaniem jest wręcz odwrotnie, ponieważ tzw. samozatrudnienie najbardziej opłaca się byłemu pracodawcy. Ta forma uwalnia go od wielu obowiązków na rzecz pracownika, a zwłaszcza uwalnia go z rygorów Kodeksu Pracy i wewnętrznych regulaminów. Natomiast na samozatrudniającego się nakłada szereg różnych obowiązków, z którymi dotychczas nie miał do czynienia, takich jak BHP, kontakty bankowe, rozliczenia podatkowe i wiele innych wymagających podejmowania decyzji. W rozmowie z pracownikami często zapytuję, dlaczego nie chcą działać na własny rachunek. Odpowiedź jest bardzo prosta i logiczna. Mam status pracownika, martwię się tylko, aby przyjść na czas do pracy i dobrze wykonać swoją pracę. Mam zagwarantowane urlopy i szereg przywilejów wynikających z przepisów prawa. Jako pracownik martwię się o wiele mniej niż mój Szef, a gdy mi nie odpowiada w firmie, szukam innej. Oczywiście jeśli ma się dobrego Szefa czy Kierownika, jest jeszcze lepiej i przyjemniej być pracownikiem.


Są jednak ludzie, którzy mimo trudności lubią wyzwania i pragną być „Szefami” i prowadzić własne interesy. Ta grupa dzieli się na tych, co potrafią to robić i tych, którzy mają problem na każdym kroku, dla których decyzja to ogromy stres i wyzwanie. Ci najczęściej zwlekają z decyzjami, myśląc że same się rozwiążą lub że jutro, pojutrze będzie łatwiej ją podjąć. Tego typu przedsiębiorcy wcześniej czy później wypadają z rynku działalności gospodarczej.


Wróćmy jednak do dylematu, w jakiej formie prowadzić działalność gospodarczą. Mówimy o początkach, a więc skupmy się na jednoosobowej działalności i spółce cywilnej. Są to najprostsze formy działalności i większość tak właśnie rozpoczyna swoją przygodę z biznesem. Moim zdaniem jeśli czujemy dany interes, który chcemy rozpocząć, i posiadamy odpowiedni kapitał na rozpoczęcie, powinniśmy rozpoczynać jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Przed rozpoczęciem działalności gospodarczej zalecam swoje wyobrażenia i plany przyszłego biznesu przelać na papier i opracować np. roczny plan tej działalności. Taki plan powinien zawierać wartości ilościowe (w przypadku produkcji), a także finansowe. Dotyczy to tal< kosztów, jak i przychodów, a także inwestycji niezbędnych w tej działalności. Powiem szczerze, że po zmianie systemu gospodarczego z epoki słusznie minionej wiele razy słyszałem o tym, że planowanie jest zbędne. Mówiono, że to strata czasu i tak dalej. Całkowicie jestem przeciwnego zdania, ponieważ jako dawny planista-statystyk uważam, że planowanie służy nam do bieżącej oceny naszych wyobrażeń o rozpoczynanym i realizowanym biznesie. Każdy prowadzony biznes podlega tak dużej ilości niewiadomych w przestrzeni czasowej, że często trudno za tym nadążyć. Moim zdaniem stworzenie pewnej realnej perspektywy w momencie początkowym, który nazwiemy punktem A, i przyjęciem zasad obowiązujących w tym momencie i zasad przewidywanych do momentu B, czyli do np. końca roku, pozwoli nam w czasie okresu od A do B (przykładowo roku obrachunkowego) oceniać miesięcznie (kwartalnie) rzeczywistość do naszych założeń (wyobrażeń) prowadzonego biznesu. Analiza postępującego procesu będzie wskazywać na słuszność naszych założeń lub na konieczne korekty w działaniu. Zgadzam się, że każda dziedzina ma swoją specyfikę, dlatego też należy przyjmować właściwe wskaźniki porównawcze do oceny, aby można było na ich podstawie podejmować właściwe decyzje. Przedsiębiorca musi podejmować na bieżąco bardzo wiele decyzji, które dotyczą kosztów, inwestycji, wynagrodzeń oraz cen. W analizie swojej działalności nie możemy pominąć działań finansowych takich jak: czas zapłaty, zatory, kredyty, płynność finansowa.


Planowanie i analizę musimy dobierać w prowadzonej działalności w zależności od jej rozmiarów i potrzeb w zakresie informacji. Czasami przedsiębiorcy wystarczą notatl<i i zapisy w notesie (kalendarzu), a czasem musi być to systematyczna, tabelaryczna ocena okresowa — w takim przypadku niezbędna jest pomoc biura rachunkowego, a którym należy uzgodnić zakres szczegółowy ewidencji księgowej w celu szybkiego i prostego wyodrębnienia niezbędnych danych. W tym momencie uwaga do przedsiębiorców: ewidencja księgowa do analiz przyjmowana winna być na okresy obrachunkowe lub rozszerzana (rozbudowywana) w ich trakcie.


Z uwagi na wyczerpanie limitu felietonu, rozstrzygnięcie dylematu: działalność jednoosobowa czy spółka cywilna, nastąpi w kolejnym odcinku. Problemy poruszone wyżej dotyczą tak jednej formy, jak i drugiej, i uważałem za stosowne podzielenie się uwagami przed rozstrzygnięciem dylematu.

                Prezes Pol-War Alter Ego Sp. z o.o.

4. Odcinek nr 4 - 6 maja 2022 - Ciąg dalszy dylematu — samodzielna działalność czy może spółka cywilna

W poprzednim odcinku głównie skupiony byłem na jednoosobowej działalności gospodarczej. Sprawa dość prosta: decyzja, zgłoszenie (po ewentualnie właściwej konsultacji księgowej i prawnej) i do roboty. Sam sobie jestem okrętem, sternikiem i kapitanem. Wskazane często są konsultacje w różnych kwestiach, ale decyzyjność należy tylko do mnie… a także pełna odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Oczywiście także profity z podejmowanych decyzji.

Inaczej jest, jeśli decydujemy się na działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej. Jest to trochę dziwny twór, ponieważ działamy na własnych zgłoszeniach działalności, ale w ramach spółki cywilnej. Dla mnie to tak jak małżeństwo w separacji – troszkę razem, a troszkę osobno. Podatek dochodowy rozliczamy procentowo według ustaleń umowy spółki, a następnie indywidualnie. Podatek VAT, jeśli spółka jest płatnikiem, rozliczamy jako spółka cywilna. Częste nieporozumienia stwarzają wniesione udziały w formie rzeczowej, które służą np. procesom wytwórczym. Dlatego moja rada, jeśli zdecydujemy się na działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej dwu- czy wieloosobowej, gwoździem programu jest właściwie i precyzyjnie skonstruowana umowa spółki – czyli umowa zasad współpracy. Szczególną uwagę należy zwrócić w przypadku wnoszenia do spółki dóbr rzeczowych wytwórczych oraz lokali. W takich przypadkach należy zabezpieczyć interesy tak strony wnoszącej, jak też spółki i jej pozostałych członków. W przypadku gdy członek spółki pragnie wycofać swój wkład rzeczowy (a ma do tego prawo, ponieważ dalej jest to jego własność w użytkowaniu spółki), należy zapisać takie terminy wypowiedzenia (wycofania wkładu rzeczowego), aby w przypadku woli kontynuowania produkcji, pozostałym członkom spółki dać możliwość kontynuacji działalności. Mają to być terminy rozsądne i logiczne.

Problem nie istnieje, jeśli spółka powstaje na wkładach pieniężnych, ale przy wysokich wkładach należy zachować rozsądek i logikę, aby natychmiastowe wycofanie udziałów nie zachwiało całkowicie działalności spółki.

Dużym problemem przy powoływaniu spółki cywilnej jest skład dwuosobowy. Problem jeszcze bardziej potęguje równe przyjęcie udziałów członków spółki 50/50. Wszystko jest fajnie w momencie powoływania spółki. Obaj członkowie są zgodni praktycznie we wszystkich sprawach. Tak też dzieje się na początku działalności, gdy rozpoczynamy i gdy jeszcze nie ma znaczących zysków. Schody zaczynają się wówczas, gdy spółka okrzepnie i rozwija się, i przychodzi czas podziału wypracowanych zysków lub dalszego kierunku rozwoju. Wówczas okazuje się, że tak zgodne kiedyś gołąbki mają inne zdanie czy pogląd na dalszy rozwój lub podział wypracowanego zysku. Wówczas następuje kryzys w spółce, zwłaszcza dwuosobowej przy zapisie decyzyjności 50/50. Jedna strona jest na TAK, druga na NIE, i nie ma możliwości podjęcia kluczowej rozstrzygającej decyzji. Często w takich przypadkach (a podpowiada mi to doświadczenie prowadzenia biur obsługi przez ponad 30 lat) kiedyś zgodni partnerzy dochodzą do wniosku, że należy się rozstać (czyli rozwiązać spółkę). Wówczas znów następuje zderzenie z rzeczywistością, bo jedna strona mówi TAK, druga NIE!!! Wówczas mamy całkowity i kompletny PAT. Często w takich sytuacjach konsekwencją bywają złośliwości i niesympatyczne zachowania.

Proszę mi wierzyć, że przez wiele lat działalności miałem kilka takich przypadków. Udało mi się poprzez argumentację negatywnych skutków obopólnych takiego postępowania doprowadzić do zgody z różnym finałem, ale w jednym przypadku niestety nie udało się tego osiągnąć. Członkowie spółki „okopali się na swoich pozycjach (racjach)” i trwa to już kilka lat. Na dziś osobiście nie widzę rozwiązania polubownego. Obydwu powiedziałem: ja tu już nic nie poradzę, pozostaje wam tylko proces sądowy, zwłaszcza że w grę wchodzą dość duże pieniądze.

Z doświadczenia nabytego przez lata tłumaczę i radzę przyszłym spółkowcom:

  1. a) spisanie właściwej umowy spółki z przewidzeniem rozwiązań w sytuacjach krytycznych i konfliktowych;
  2. b) przy spółkach dwuosobowych wręcz odradzam podział udziałów i decyzyjności w stosunku 50/50. Mówię, że wśród równych w tego typu tworach musi być ktoś „ważniejszy”, aby mogła być podjęta decyzja np. 51/49, jeśli nawet uznajemy, że wkład w powstanie i pracę jest równy;
  3. c) przy spółkach wieloosobowych należy określić udziały i decyzyjności procentowo na rzeczywistych wkładach i zaangażowaniu;
  4. d) w umowie spółki należy również precyzyjnie określić podział zysków (ewentualne pokrywanie straty), kierując się rzeczywistymi udziałami (wkładami), co nie musi odzwierciedlać np. procentowego udziału. Dla przykładu: zawarta w punkcie „b” decyzyjność 51/49 wcale nie musi być tożsama z podziałem zysku i może być określona w stosunku 50/50 lub inaczej. To ustala się i zapisuje bezwzględnie w umowie spółki;
  5. e) umowa spółki w przypadkach wkładów rzeczowych, mających wpływ na funkcjonowanie podmiotu gospodarczego, winna zabezpieczać jej funkcjonowanie w przypadku wycofania tego wkładu;
  6. f) niezbędny też przy powoływaniu spółki cywilnej jest zapis w umowie o zakresie decyzyjności poszczególnych członków spółki;
  7. g) w przypadku zmian w funkcjonowaniu spółki oraz zmian zapisów umownych, należy przestrzegać zasady aneksów do umowy, określających szczegółowo te zmiany pod rygorem nieważności.

W zasadzie wyczerpałem temat w zakresie podjętym w odcinku 3 i 4. Jeśli macie inne zdanie, inne doświadczenia w tej materii, proszę o dzielenie się ze mną poprzez moją pocztę e-mail: roman.grochowski1@wp.pl. Obiecuję, że nawet gdybym się nie zgadzał z piszącymi, zamieścimy materiał w części kontaktów polemicznych i uwag.

 

* NASTĘPNY TEMAT:   SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ

5. Odcinek nr 5 - 6 maja 2022 - Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako działalność gospodarcza cz. I

W tym momencie wkraczamy na wyższą półkę działalności gospodarczej. Niektórzy mówią, że jest to wyższa szkoła jazdy. W tej formie działalności gospodarczej mamy już więcej praw, a zwłaszcza obowiązków. Wszystkie prawa i obowiązki ujęte zostały w Kodeksie Spółek Handlowych jako Ustawa z dnia 15 września 2000 r. Dz. U. z 2020 r. poz. 1526, ze zmianami. Sam fakt, że przytaczam obowiązujący przepis prawa, świadczy o tym, że jest to poważna sprawa. Zanim jednak skupimy się na spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, należy wymienić najważniejsze i osiągalne dla przeciętnej osoby rodzaje spółek handlowych. Do takich spółek handlowych zaliczyłbym:

  1. a) spółka jawna
  2. b) spółka partnerska
  3. c) spółka komandytowa
  4. d) spółka komandytowo-akcyjna
  5. e) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

 

Ponadto Kodeks Spółek Handlowych reguluje prawa i obowiązki takich spółek jak:

  1. a) prosta spółka akcyjna
  2. b) spółka akcyjna

 

Ogólnie należy stwierdzić, że KH obejmuje następujące procesy odnoszące się do spółek handlowych, jak: tworzenie, organizacja, funkcjonowanie, rozwiązywanie, łączenie, podział oraz przekształcenie.

 

Nie jest moją intencją pisanie szczegółowej instrukcji poszczególnych rodzajów spółek, a jedynie przybliżenie jednej z nich, która jest najczęściej w przestrzeni gospodarczej, a mianowicie: spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie jest też moim zadaniem udzielenie instruktażu w tej dziedzinie, ale pokazanie chętnym zarysu problemów z tym związanych. Osobom, które będą zmierzały w tym kierunku i chciały prowadzić działalność w takich formach, polecam Kodeks Spółek Handlowych z komentarzem praktycznym. Po przeczytaniu radziłbym konsultacje z osobą kompetentną w zakresie pytań i wątpliwości.

 

Na zakończenie tego przydługawego wstępu przytoczę jeszcze tylko zdanie z wstępu do Kodeksu Spółek Handlowych M. Karolewskiego, wydanie ODDK, Gdańsk 2021: „Pomimo że Kodeks Spółek Handlowych stanowi niemal kompletną regulację w zakresie prawa spółek, to przepisy Kodeksu Cywilnego stosowane będą w wielu przypadkach. Tytułem przykładów należy wskazać na następujące sytuacje, w których wystąpi konieczność posiłkowania się przepisami prawa cywilnego:

– wady oświadczeń woli…

– nieważność umowy spółki…

– pełnomocnictwo i prokura…

– użytkowanie i zastaw…

– odsetki i ich wysokość…

– reguły wykonania oraz skutki niewykonania zobowiązań…” (kon. cyt.)

 

Teraz zajmiemy się omówieniem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

                                       

Najważniejszą sprawą zawiązania (jakiejkolwiek) spółki jest: WSPÓLNY CEL. Tym elementem spółki handlowej jest wola oraz obowiązek wspólników do współdziałania w dążeniu do osiągnięcia wspólnego celu, czyli celu dla którego powołano spółkę. Cele i obowiązki zapisywane są w umowie spółki (często umowie notarialnej).

 

Jak wcześniej zaznaczyłem, najpopularniejszą spółką handlową jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Pierwszym i moim zdaniem jednym z najważniejszych artykułów dotyczących spółki z o.o. jest Art. 151, który przytoczę w całości dla uświadomienia, w jakim kierunku zmierzamy:

  • 1. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może być utworzona przez jedną lub więcej osób w każdym celu prawnie dopuszczalnym, chyba że ustawa stanowi inaczej.
  • 2. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może być zawiązana wyłącznie przez inną jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.
  • 3. Wspólnicy są zobowiązani jedynie do świadczeń określonych w umowie spółki.
  • 4. Wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki.

 

W tym artykule zawarta jest cała myśl początkowa. Z doświadczenia wiem, że ważnym (a może i najważniejszym) zapisem jest § 4 tego artykułu: „wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki”. A kto odpowiada i w jakim zakresie – o tym później.

 

W skrócie, cechy tej spółki są następujące:

  1. a) posiada osobowość prawną, a więc z tego tytułu:

1) samodzielnie odpowiada za swoje zobowiązania, a tym samym udziałowcy nie ponoszą odpowiedzialności za jej długi

2) działa poprzez swoje organy (powołane)

3) posiada swój kapitał zakładowy (powstały z udziałów – obecnie minimalna kwota 5.000,- zł)

4) może być jednoosobowa

5) może ograniczać działalność konkurencyjną wspólników

6) może funkcjonować jako spółka w organizacji

7) może zostać utworzona w innym celu aniżeli prowadzenie działalności gospodarczej

                                                

Artykuły 152 i 153 Kodeksu dotyczące tych spółek dotyczą: udziałów wspólników oraz wysokości kapitału zakładowego. Ważniejszymi elementami tych zapisów są, że udziały mogą mieć równą wartość nominalną bądź też zostać ustanowione jako udziały o nierównej wartości. To rozróżnienie oznacza, że pierwsze nie mogą być dzielone, drugie mogą być dzielone, jednak udziały dzielone nie mogą być niższej wartości niż 50,- PLN.

 

W przypadkach spółki jednoosobowej, gdzie występuje jedyny wspólnik spółki z o.o., należy pamiętać o zapisie artykułu 156, który mówi: „W spółce jednoosobowej jedyny wspólnik wykonuje wszystkie uprawnienia przysługujące zgromadzeniu wspólników, zgodnie z przepisami niniejszego działu. Przepisy o zgromadzeniu wspólników stosuje się odpowiednio.

 

Na zakończenie części I omówienia tego tematu przytoczę w całości Art. 157 (umowa spółki z o.o.), który w zasadzie nie wymaga omówienia, a po prostu zapoznania się przed podjęciem takiego kroku.

  • 1. Umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinna określać:

1) firmę i siedzibę spółki

2) przedmiot działalności spółki

3) wysokość kapitału zakładowego

4) czy wspólnik może mieć więcej niż jeden udział

5) liczbę i wartość nominalną udziałów objętych przez poszczególnych wspólników

6) czas trwania spółki, jeśli jest oznaczony

  • 2. Umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinna być zawarta w formie aktu notarialnego

                                                    

 

Tyle na dzisiaj teorii i uwag. Jak jest z realizacją zasad opisanych w Kodeksie w praktyce, to całkiem inna historia. Z doświadczenia wiem, że najlepiej jest na etapie aktu notarialnego – bo tego pilnuje Notariusz. Później realizacja i przestrzeganie Kodeksu jest różne. Pewne czynności, których nie da się pominąć, muszą być wręcz „wymuszane”. Niestety kultura prawna i dokumentacyjna ma jeszcze wiele do życzenia. Moim zdaniem czynności dokumentacyjne wymagają wiele wysiłku i przygotowania, a opłaty za obsługę spółek z o.o. są stosunkowo niskie, aby wykonywać je za organa spółki. Ten stan rzeczy powoduje często problemy natury prawnej i administracyjnej. Mam nadzieję, że cykl artykułów przybliży wiele spraw i co nieco poprawi sytuację w tym zakresie.